Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Dziady cz. III - streszczenie

Tortury i przemoc złamały jego charakter, postarzał się i zmienił. Młoda kobieta pyta obecnych w towarzystwie literatów, dlaczego nie opisują historii ludzi takich jak Cichowski. Twórcy odpowiadają, że publiczność nie lubi drastycznych szczegółów, woli utwory sielankowe. Także arystokraci nie są poruszeni historią Cichowskiego. Patrioci krytykują ich stanowisko, ubolewają, że tacy jak oni stoją na czele narodu polskiego. Oburzony Piotr Wysocki wypowiada słynne słowa:

„Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”


Bal u Senatora – przyjęcie w domu Nowosilcowa w Wilnie. W pięknym domu odbywa się bal wydany przez Nowosilcowa. Jego poplecznicy, Doktor, Bajkow i Pelikan, rozmawiają o więźniu Rollisonie, który przetrwał ciężkie przesłuchanie i okrutną karę chłosty. Rozmowę zakłóca wejście matki więźnia i księdza Piotra. Ślepa staruszka chce dowiedzieć się od Nowosilcowa, co dzieje się z jej synem. Senator udaje, że o niczym nie wie i obiecuje wyjaśnić sprawę. Po jej wyjściu Doktor radzi, by zostawić otwarte okno w celi Rollisona i umożliwić mu popełnienie samobójstwa. Nowosilcow przesłuchuje księdza Piotra, zarzuca mu, że donosi rodzinom skazańców o tym, co dzieje się w więzieniach. Senator poniża kapłana, a Doktor każe uderzyć go w twarz. Ksiądz Piotr przepowiada rychłą śmierć Bajkowa i Doktora. Rozpoczynają się tańce. Bal przerywa pani Rollison, która dowiedziała się, że jej syn wypadł z okna i oskarża Nowosilcowa o to, że przyczynił się do jego śmierci. Ksiądz Piotr mówi staruszce, że jej syn nie zginął. Nad pałac nadciąga burza, słychać grzmoty i uderzenia piorunów. Okazuje się, że jeden z nich zabił Doktora. Bal zostaje przerwany, wszyscy wychodzą. Senator postanawia